Michał Walczak jako dramatopisarz już od dawna gości na scenach całego świata. Relacje pomiędzy postaciami w jego sztukach są zawsze pełne emocji, dziwacznych relacji, napięć i wszystkiego, co może się tylko dziać pomiędzy ludźmi, a o czym zapominamy, przytłoczeni wyszkoloną, powierzchowną komunikacją naszej kultury 21 wieku.

Kubański reżyser Raúl Martin zaszokował. Świetnie poradził sobie z tekstem Michała Walczaka i zaprezentował z gorącokrwistym temperamentem relacje dwójki doszłych, czy raczej niedoszłych kochanków. Teatro de La Luna (Hawana, Kuba) zaprezentował w warszawskim Instytucie Teatralnym Pierwszy raz (La primera vez). Spektakl grany był po hiszpańsku, z polskimi napisami z multimedialnego projektora.



Walczaka nigdy wcześniej nie porównałbym z Saurą, Bunuelem, czy Almodovarem. Jednak spektakl był niesamowicie iberyjski, czy iberoamerykański w każdym swoim szczególe. Dynamiczna, ale płynna i głośna energia mamiła wszystkie zmysły!

Ciało jako najdoskonalsze narzędzie ekspresji – poprzez każdy ruch, każdy wydawany dźwięk. To bezwiednie przychodzi na myśl podczas obserwacji aktorów, którymi są Yordanka Ariosa i Livan Albel. Muzykę na żywo tworzyły Yamile Cruz i Diana Rosa Juarez.

Zdjęcie: cubaescena.cult.cu

Kilka dni temu Jerzy Prokopiuk ukończył 80 lat. Napotkałem go na swojej drodze w roku 1997 lub 1998, kiedy z dużym zapałem zbierałem materiały do pracy magisterskiej. Pięć lat temu zaproponowałem Pawłowi Kołaczkowskiemu, żeby stworzył o Jerzym film. Dwa lata temu założyłem z Pawłem Good Way Studio, żeby jakoś sformalizować naszą współpracę przy produkcji rozmaitych filmów na potrzeby internetu.

Good Way Studio nabrało obrotów, a Jerzy Prokopiuk nadal jest wspaniałym erudytą. Ja zaś nadal przynoszę Pawłowi do jego jaskini węże, żeby w alchemicznym procesie tworzył z nich filmy. Jak ten urodzinowy Jerzego Prokopiuka z 2006 roku.

Według informacji Gemiusa, przeglądarką Microsoftu w Polsce nie obsługuje się już nawet 40% witryn. Warto przypomnieć, że w 2002 roku 96% światowego rynku przeglądarek internetowych należało do Microsoftu.

Jeśli coś źle działa, niech przynajmniej dobrze wygląda – słowa te miał podobno wypowiedzieć Bill Gates. Nie ma znaczenia, czy to prawda. Prawdą jest, że Microsoft starał się dostarczać ładne rozwiązania. Ważne jest też, że takie podejście do internetu coraz mniej nas nie obchodzi. Sieć jest tylko narzędziem, które ma być funkcjonalne, dostępne i przyjazne.

Subtelna lub agresywna interakcja, błyskawiczna agregacja treści. Wielowątkowe sieci połączeń. Kontekst nabiera zupełnie nowego znaczenia. Treść przestaje być jednowymiarowa. Sieć oplata i jest oplatana. Szybko, krótko i konkretnie.

Mirosław Bałka, artysta-rzeźbiarz prezentuje w warszawskim CSW wystawę projektów video. Chłód prezentacji i jej wzajemnych relacji szokuje mnie. Na ile sposobów może jeszcze odbywać się komunikacja? Minimalistyczne formy video Bałki to idealna forma komunikatu dla współczesnego człowieka. Shorty, haiku, minimalizm. Oszczędność formy i celność treści.

January 21st, 2011 | Tags: , , , , , ,

Gdyby nie było systemu operacyjnego Windows, to każdy producent komputerów osobistych udostępniał by nam swój system, zupełnie nie będący zintegrowanym z pozostałymi.

Możemy narzekać na Microsoft, ale ułatwił nam życie, ułatwił rozwój internetu i wszelkich aplikacji. Świetnie, że istnieje Linux, osłabiający pozycję monopolisty, czy gadżeciarski Apple. Jednak rozwój telefonii komórkowej pokazuje, że różnorodność nie zawsze oznacza atrakcyjność.

Kilka dni temu kilkunastu producentów telefonów komórkowych podpisało porozumienie, który pomoże wprowadzić standardową ładowarkę. Są wśród nich Motorola, Nokia, Samsung, Apple i Sony Ericsson. Nie będę ukrywał, że taka standaryzacja mnie cieszy!

Gdyby jeszcze mnogość systemów operacyjnych w telefonach niosła za sobą ich jakość i różnorodność. Tymczasem Symbian, Windows Mobile, Android i iPhoneOS mają tyle samo pomysłowych i nowoczesnych rozwiązań, co totalnie nieporadnych i utrudniających mi życie.

Korzystanie z Internetu w wersjach mobile jest powszechne, jednak nie ma znaczącej przewagi żadnego producenta telefonicznego, a co za tym idzie – określonego systemu operacyjnego. Według uśrednionego dla witryn udziału procentowego odsłon stron uwzględnionych w badaniu gemiusTraffic w ostatnim tygodniu 2010 roku góruje Nokia (37,40%), a potem Apple (29,80%) i Sony Ericsson (18, 34%).

December 18th, 2010 | Tags: , ,

Opera Desktop Team powiadomił o wydaniu 11 wersji przeglądarki. Opera jest dobrą i darmową przeglądarką, więc warto odnotować ten fakt! Operę stworzył w 1994 roku norweski Telenor – obecnie przeglądarka jest własnością Opera Software ASA.

Warto pamiętać, że Opera browser to wieloplatformowy pakiet internetowy, w skład którego wchodzą między innymi: przeglądarka stron internetowych, klient poczty i Usenetu, menedżer pobierania plików, klient IRC, czytnik kanałów, klient BitTorrent, czy środowisko dla widżetów.

Osobiście, moim uznaniem cieszy się Opera w telefonach komórkowych, świetnie radząca sobie pod różnymi systemami. Dla telefonów komórkowych Opera dostępna jest w dwóch wersjach: Opera Mobile dla Symbiana lub Windows Mobile, oraz Opera Mini dla Androida, Apple iOS oraz dla pozostałych telefonów z klientem Java opartym na CLDC.

Pobawiłem się właśnie nową przeglądarką. Opera 11 zaskakuje mnie przyjazną nawigacja myszy i innowacjami w pasku adresu. Grafika to ciągle dobra, stara Opera. Nie przekonały mnie jedyne słynne ‘rozszerzenia’ – albo są mi po prostu niezbyt potrzebne.

Mark Zuckerberg został człowiekiem roku według tygodnika Time. Świat bezustannie zaskoczony jest faktem, że internet zmienia zastaną rzeczywistość, między innymi jako świadome środowisko biznesowe.

Twórca FaceBooka nie jest pierwszym baronem internetu, który dostał to spektakularne wyróżnienie, stawiające go w Time’owej plejadzie takich postaci, jak Józef Stalin, Adolf Hitler, czy JFK. W 1999 roku tytuł ten otrzymał Jeff Bezos, twórca potęgi Amazonu, który jeszcze cztery lata wcześniej biegał z książkami na pocztę, a w 2005 roku - Bill Gates. Zresztą komputer został przez Time nagrodzony w 1982 roku!

Nie można też zapomnieć o roku 2009, kiedy w sieci Ranking 100 najbardziej wpływowych osób świata według magazynu Time został zhackowany przez Anonimowych /b/raci z 4chan. Anonimowym udało się przeforsować na pierwsze miejsce założyciela serwisu 4chan (niejaki moot) oraz ułożyć akronim z pierwszych liter nazwisk: ‘marblecake also the game’.

Ale przede wszystkim zjawisko internetu uhonorował tygodnik Time w roku 2006, kiedy człowiekiem roku został (czy też zostałeś, zostałem) You – jak określono komunikacyjne społeczeństwo lawinowo powstających aktywności użytkowników – blogów, social networków itd. Na okładce ogłaszającego zwycięzcę magazynu Time widniało lustro umieszczone pośrodku ekranu komputera. Uzasadnienie było krótkie – ‘You control the Information Age’.

Nagroda dla Zuckerberga nie jest więc zaskakująca. Może tylko dla tych, którzy nie chcą dostrzec faktu, że wielomilionowa społeczność internetowa skupiona w określonym miejscu nie jest żartem, zabawą, ale częścią naszej cywilizacji. Mark Zuckerberg rozumie, jak zarabiać na erze komunikacji.

December 16th, 2010 | Tags: , , , , , ,

Na pewno wielu wydawców w Polsce zatarło ręce z radości na wieść o tym, że Parlament Europejski nie potępi sposobu prowadzenia prac nad Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA) i nie dostrzegł w ACTA możliwości penalizacji internautów i operatorów.

Dokument, który miał zapobiec piractwu w internecie powstawał od 2007 roku w sposób tajny i niekontrolowany społecznie. Za sprawą WikiLeaks pierwszy wyciek miał miejsce już w 2008 roku. Prace nad ACTA zakończono w październiku 2010 roku.

Wiele międzynarodowych organizacji społecznych, wielu specjalistów oraz 663 parlamentarzystów europejskich (tylu poparło wspólną rezolucję przeciwko powstającemu w tajemnicy traktatowi) wyrażało zaniepokojenie sposobem tworzenia ACTA.

Dlaczego dokument powstawał w ukryciu? Nie wiadomo. Na pewno taki tryb pozwolił uniknąć szerokiej debaty nad poszczególnymi, kontrowersyjnymi zapisami, pozwalającymi nie tylko chronić prawa autorskie, ale m.in. również wspierać kontrolę lokalnych rządów nad publikowanymi w sieci treściami.

Aktywność europosłów Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości optujących za uznaniem prac nad ACTA za właściwe jest tym ciekawsza, że reprezentują oni w Parlamencie Europejskim kraj, w którym obowiązuje Prawo prasowe z definicją prasy z 1984 roku, czyli sprzed ery internetu. Tym zabawniejsza byłaby ratyfikacja ACTA przez Polskę, gdzie wiele ustaw nie przewiduje w ogóle eksploatacji praw autorskich w internecie, bo w ogóle nie przewidziało i nie zauważyło istnienia sieci.

Polska przystąpi do natowskiego systemu cyberobrony, stwierdził minister Radosław Sikorski podczas wizyty w Estonii. Minął rok od cyberataku na Estonię, więc przypuszczam, że były to emocje związane z WikiLeaks.

Można sobie gdybać, czy WikiLeaks i jej cablegate jest tylko próbą upolitycznienia osobistych problemów Juliana Assange, czy też czyjąś manipulacją. Może być też autentyczną reakcją na działania sił bezpieczeństwa najpotężniejszych rządów tego świata.

Cablegate wywołało jednak efekt domina, angażując undergroundową cyberprzestrzeń. Walka się rozpoczęła, stwierdzili Anonimowi. Rzeczywistość pełna kontrastów jest łatwiejsza do zaakceptowania. WikiLeaks przypomniał im, że król jest nagi.

4chan od dawna ujawniał, że jest miejscem niestandardowej komunikacji. Pełna sprzeczności – bo zarówno na swój sposób genialna, jak również pełna internetowych śmieci społeczność /random/ dawała o sobie znać światu. Ale nigdy w sposób tak potężny. Ataki na witryny Visa i Mastercard na stałe przejdą do internetowej historii.

Anonimowi /b/racia z 4chan mają już swoich pierwszych męczenników, aresztowanych po atakach na rządowe szwedzkie strony. Mają też swoją coraz bardziej rozbudowaną, ponadnarodową kulturę. Pełną znaków, symboli – czytelnych dla nich, identyfikujących ich rzeczywistość i podejście do współczesnego świata. Multijęzyk ze zwrotami charakterystycznymi dla programistów, środowisk alternatywnych i młodzieżowy slang przepojony pop kulturą pozwalają swobodnie porozumiewać się na otwartych forach. Semantyka, która jest zrozumiała tu i teraz. Semantyka, która umrze, zanim ktokolwiek z zewnątrz zdąży ją poznać i zrozumieć.

Radykalizacja działań rządów, nazywanie Anonimowych terrorystami jest tylko wodą na młyn. Kilkunastoletni chłopak staje się bowiem oficjalnym i realnym wrogiem zaawansowanych sił bezpieczeństwa najbogatszych państw świata. Spirala się nakręca…

December 10th, 2010 | Tags: , , ,

Dalej o zdrowiu. W czasach coraz bardziej wymagającego e-klienta, rynek usług medycznych wygląda dość specyficznie. Tak przynajmniej wynika z badania ‘Polski konsument OTC’ przeprowadzonego przez IPSOS, a opisanego przez Wirtualne Media.

Ponad 70 proc. ankietowanych Polaków swoje dolegliwości leczy samodzielnie, bez konsultacji z lekarzem. Lekarza rodzinnego lub internistę odwiedza w ciągu roku 60 proc. respondentów. Badania okresowe robi jedna trzecia Polaków.

Mógłbym stwierdzić, że wynika to ze słabej informacji na temat infrastruktury usług medycznych, jednak tylko jedna trzecia ankietowanych Polaków deklaruje, że stosuje się do zaleceń medycznych. Tak niski jest poziom zaufania do służby medycznej, czy tak nie dbamy o własne zdrowie?

Rzeczywistość jest zaskakująca – jeśli tak ważne elementy życia społeczeństwa, jak system edukacji i służba zdrowia wskazują na swoiste oderwanie od potrzeb i oczekiwań jednostki.

December 9th, 2010 | Tags: , , , , ,

Kolejna wersja formularza rejestracyjnego umieszczonego w serwisie MedPlaneta.pl spełnia moje oczekiwania. Oczywiście, informacje zebrane przez nas wśród lekarzy wskazują, że brakuje jeszcze wielu istotnych pól – wspierających właściwą prezentację specjalisty medycznego na sieci.

Z drugiej strony, nawet branżowy, ale zbyt skomplikowany formularz może zniechęcić część spośród pracowników medycznych. Bo ani lekarze, ani prawnicy, ani piekarze, kierowcy, matki z dziećmi i wiele innych grup demograficznych czy socjograficznych nie lubi skomplikowanych formularzy. Chcemy prostego internetu. Tymczasem usługi medyczne są skomplikowane.

Dlaczego więc wyszukiwarka usług medycznych? Branżowy internet ciągle ma sens. Projekt realizujemy dzięki wsparciu Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Wspierania działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej - Działanie 8.1 Program Operacyjny - Innowacyjna Gospodarka.

Technorati Profile