Święta Góra i mariaże
To dziwne uczucie oglądać film po raz drugi po kilkunastu latach. Jeśli film jest filmem drogi, to jego ocena zależy od punktu, w którym się znajduje widz na swojej własnej ścieżce. „Świętą Górę” (Montana Sacra) Alejandro Jodorowsky’ego powinienem był więc 15 lat temu wyłączyć po 20 minutach. Nie zrobiłem tego i film mnie zawiódł. Obejrzałem go ponownie wczoraj i jestem zachwycony. Oczarowany! Więc dodreptałem do miejsca właściwego i mogę rozpocząć naukę, jakby zapewne stwierdził Mistrz, grany zresztą przez samego Jodorowsky’ego.
Branża się trzyma dobrze. Wbrew epidemii kryzysu gospodarczego na Wyspach Brytyjskich, ich mieszkańcy wydali w listopadzie na zakupy online o 16 procent więcej pieniędzy w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego – podają Wirtualne Media. Ubiegły kryzys uderzył przede wszystkim w Internet, a spadające ze szczytów ‘dotcomy’ długo były wskazówką, jak nie budować internetowej potęgi. Czyżby poskutkowało? Dobry brytyjski barometr pokazuje nam, co się za dwa, trzy lata wydarzy w polskim mediamixie – czyli to, że wydatki na reklamę w Internecie będą wyższe, niż wydatki na reklamę w telewizji.
W Internecie wszystko toczy się szybciej. Ja już nie nadążam za sieciowymi mariażami – nawet plotki zbierane w sushi barach nie pomagają. Ot, Dominik Kaznowski, tegoroczny człowiek Internetu według Webstarów, który w latach 2002-2006 odpowiadał za obszar komunikacji korporacyjnej w Grupie PZU, a do niedawna pełnił funkcję dyrektora marketingu w pionie internet Agory. Związał się więc Dominik jakiś miesiąc, czy dwa temu z funduszem inwestycyjnym Xevin Investments, współtworząc Xevin Consulting. Dziś czytam, że Dominik Kaznowski będzie w pracował w nowopowstałym dziale handlowym Naszej Klasy, zajmując się rozwojem oferty biznesowej i nowymi przedsięwzięciami z zakresu business development. To znaczy, że Xevin będzie współpracował z Naszą Klasą???
Dobre wieści na temat największej przeszkody w rozwoju zasięgu Internetu w Polsce. Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) poinformował, że nałożył 50 tys. zł kary na Telekomunikację Polską za umieszczenie w spisie abonentów danych osoby, która nie wyraziła na to zgody. Kolejna kara, której zapewne Telekomunikacja nie zapłaci, ale zawsze byłem zwolennikiem taktyki małych kroków, więc się cieszę…
Wracając do wszechpotężnego kryzysu, to warto zerknąć na sparodiowane logotypy znanych i lubianych koncernów, które dopada teraz czkawka i zdziwienie, bo miało być inaczej…
Mniej śmieszny jest akcent świąteczny na KrwaweŚwięta.pl.