Echelon, kryptografia kwantowa i Era G1
Przypomniałem sobie o Echelonie. Wkraczając w Nowe Milenium spozieraliśmy w ekrany monitorów bojąc się, że wyskoczy z nich supertajny i supergroźny system inwigilacji stworzony przez supermocarstwa i służący do podglądania internautów.
Echelon rozwinął się błyskawicznie i skutecznie – rozwój telekomunikacji i wydarzenia z 11 września 2001 roku zapewniły mu rokroczne budżety rzędu miliardów dolarów.
Najsłynniejsza baza nasłuchowa Echelonu znajduje się podobno w Menwith Hill w Północnym Yorkshire w Zjednoczonym Królestwie, niedaleko Harrogate. Jest to baza wojskowa Zjednoczonego Królestwa, jednak kontrolę nad nią sprawuje amerykańska National Security Agency.
Echelon wywoływał niezdrowe komentarze w Unii Europejskiej na temat wywiadowi gospodarczej prowadzonej przez amerykańskie służby. Odpowiedzią europejczyków na amerykańskie systemy: Carnivore (DCS 1000 - służy do monitorowania zawartości poczty elektronicznej) i Echelon było powołanie w 2004 roku projektu SECOQC (Secure Communication based on Quantum Cryptography).
W październiku 2008 roku twórcy projektu zaprezentowali pierwszą sieć telekomunikacyjną bazującą na komercyjnych przewodach światłowodowych, a zabezpieczoną technologią kwantokryptograficzną. Kryptografia kwantowa brzmi równie groźnie, jak Echelon!
Era G1 mi zadziałał! I jak już sobie postukałem trochę w wyświetlacz, to znalazłem plusy Androida. Grafika i system nawigacji – jak też cały Market mocno nawiązują do Iphone, a oldskulowa klawiatura QWERTY ma jedną, niesamowitą zaletę – jest podświetlana.
Latem bym pewnie na to nie zwrócił uwagi, ale zimą, kiedy dzień krótki i ciemności dookoła, to klawiatura QWERTY Nokia E90 jest niemal niedostępna – klawisze nawet podświetlone ledwie się tlą. Szczególnie w tłocznych, mocno zadymionych pomieszczeniach…