Z archiwum DK
Kontynuując wątek świństw zastanawiam się, jak długo płacić będziemy cenę za wszechwładną średniość i nijakość promowanego w naszej kultrze stylu życia. Jeden z czołowych tygodników marketingowych odkrywa bowiem w dniu dzisiejszym, że zakładanie na Cyprze i w Luksemburgu spółek handlowych przez polskich menadżerów to zło absolutne.
Zakładanie, sprzedawanie, inwestowanie to rzeczy mało mnie pociągające (wręcz nudne…), ale w których muszę uczestniczyć – bo nie jestem lekarzem, prawnikiem, czy księdzem. A dobra inwestycja w internecie, czy w ogóle branży mediowej lub reklamowej nie jest zbrodnią, ale zgodnym z prawem działaniem gospodarczym.
Mógłbym się zająć pisaniem artykułów na zamówienie. Sprawdzaniem rejestrów, KRSów w imię dobra jednej instytucji przeciwko dobru drugiej instytucji. Ale nie chciałbym.
Mogę też wybrać się na pokaz nowej kolekcji Maciej Zienia z bohaterami artykułu, jak to zrobiłem w ubiegły weekend. I znowu bym wybrał taką opcję.
a gdzie się zaczął ten wątek świństw, skoro teraz kontynuujesz?
poprzednio było o arialu. niektórzy twierdzą, że ta czcionka ma mroczną historię.