Od kilku lat widać nieznaczny trend wskazujący na mniejszą konsumpcję TV. Jednocześnie wzrasta ilość kontentu wideo w internecie, a popyt na filmy i klipy on line rośnie w zawrotnym tempie. Różnorodność tych materiałów i różnorodność oczekiwań internautów jest więc ciekawą sprawą…
W listopadzie 2007 roku Gemius SA wykonał na zlecenie domu mediowego Value Media badania preferencji użytkowników polskiego internetu odnośnie treści video (btw: fajnie zobaczyć swoje stare produkcje www na sieci – jak chociażby website Value Media!) .
Badanie Gemiusa było pierwszym tego typu w naszym kraju, więc na swój sposób ciekawe. I co mówiło? Zdecydowana większość internautów (84%) ogląda materiały video w domu. 62% badanych ogląda materiały video wraz ze znajomymi, rodziną bądź przyjaciółmi. Są one głównie poświęcone rozrywce, humorowi (63%), muzyce (54%) lub informacjom (36%).
Badanie pokazało, że im starsi internauci, tym częściej preferują treści video wysokiej klasy. 53% internautów równie chętnie ogląda profesjonalne i amatorskie materiały video, a 27% deklaruje natomiast, że woli oglądać tylko wysokiej klasy materiały video. W grupie kobiet oraz wśród osób powyżej 35 roku życia przeważają zwolennicy profesjonalnych materiałów video.
Internauci przekazują sobie nawzajem atrakcyjne treści video. Popularne jest przesyłanie i otrzymywanie linków do „filmików” internetowych. Prawie 2/3 internautów mających kiedykolwiek kontakt z materiałami video, przynajmniej raz otrzymało od kogoś link do strony z zawartością video (63%) oraz oglądało te materiały w sieci w towarzystwie rodziny lub znajomych (62%). Co drugiemu internaucie zdarzyło się przesłać komuś link do jakiegoś filmu (lub linków do większej ilości filmów).
W marcu 2009 roku Leszek Rycharski wyselekcjonował fakty dotyczące video w internecie z raportu Gemiusa. “Obraz polskiego internetu A.D. 2008″. Jak się okazało, rynek video online UGC był w 2008 roku kontrolowany przez trzy firmy: Google, o2 i Internet Group. Reszta portali horyzontalnych była ze swoją treścią video zdecydowanie w tyle, a do liderów zbliżał się ze swoją treścią jedynie videoportal internetowy Telewizji Polskiej SA.
Telewizja Polska radzi sobie dobrze w sieci, chociaż za zdecydowaną większość jej materiałów on line trzeba płacić. Według IDC w 2012 roku amerykańscy internauci wydadzą na internetowe treści video ponad 9 miliardów dolarów - o prawie 8 miliardów więcej niż w roku ubiegłym. Więc posiadając dobry kontent, TVP może spokojnie wprowadzać płatną treść w Polsce.
Ilu internautów w Polsce korzysta z video w sieci? Według badania D-Link Technology Trend wykonanego przez Millward Brown SMG/KRC w październiku 2008 roku, robi to 46% polskich internautów. Czyli obecnie jest to co najmniej około 8 mln użytkowników sieci.
Co nowego – jeśli chodzi o udział w rynku video online - wydarzy się w roku 2009 w naszym kraju? Na pewno nie bez echa pozostanie śmiałe działanie Agory w ramach A2 Multimedia Sp. z o.o, czyli projekt TiVi.pl. Mikroformaty serwowane przez A2 Multimedia różnią się od typowych ‘filmików internetowych’. To nie są tchnące amatorszczyzną, ale śmieszne i zaskakujące produkcje video rodem z YouTube, czy Wrzuty. Te realizują profesjonaliści – wykorzystując potencjał wiedzy, ale również interaktywności. Producenci A2 Multimedia starają się reagować na opinie i popularność po emisji kolejnych odcinków. Internauta ma więc pośredni i bezpośredni wpływ na współtworzone treści. Czy to się sprawdzi? Model ten na pewno zachwyca, ale czy pozwoli zbudować wyraźny zasięg będziemy wiedzieli niebawem.
Rozkręca się też sektor reklamy video w internecie. Coraz aktywniej funkcjonują w tym obszarze V2Media i Oineo. Sieć reklamowa Ad-Vice niedawno wprowadziła Grpspot - produkt reklamowy oparty na spotach video. Podstawowa oferta Gprspot to emisja 15-sekundowych spotów w odtwarzaczach wydawców (O2.pl, Wrzuta.pl oraz Smog.pl, Patrz.pl, Fotka.tv, fdb.pl czy Moto24.tv) przed właściwym materiałem video.
Zrobiło się strasznie dluuugło, więc o reklamie video będzie więcej w jednym z następnych postów.