June 10th, 2009 | Tags: , , , , ,

Naspers chce kupić portal finansowy Bankier.pl. MIH Allegro (należący do Myriad International Holdings B.V., kontrolowany przez Naspers Limited) zamierza wystąpić z wnioskiem do Komisji Nadzoru Finansowego  o wydanie zgody na zniesienie dematerializacji akcji i wycofanie akcji Bankiera z obrotu na GPW tak szybko, jak będzie to prawnie i praktycznie możliwe.

Już półtora roku temu przedstawiciele MCI Management, największego akcjonariusza Bankier.pl, informowali, że szukają partnera strategicznego. Bankier.pl już prawie został sprzedany wiosną 2008 rok. W kwietniu 208 roku Agora SA informowała, że jest bardzo zainteresowana przejęciem portalu – cena za Bankier.pl miała przekroczyć 130 mln złotych.

Agora nie kupiła Bankier.pl, tylko w dniu 25 czerwca 2008 r. Agora nabyła wszystkie udziały w Trader.com (Polska) od spółki Pronto Invest B.V. z siedzibą w Amsterdamie, wchodzącej w skład grupy Trader Media East Limited, z siedzibą na Wyspie Jersey, kontrolowanej przez wiodącą turecką grupę medialną Hurriyet. Transakcja wyniosła niecałe 120 mln złotych.

Bankier.pl nie zdobył wówczas właściciela, a Agora pozyskała Trader.pl, który chyba boli spółkę do dzisiaj (ale to już oddzielna historia).

W czerwcu 2006 roku Bankier.pl zadebiutował na GPW ceną za akcję 7,95 zł, czyli 6% powyżej ceny sprzedaży. Cena akcji w ofercie publicznej wynosiła 7,50 zł. Teraz MIH Allegro BV wezwał do sprzedaży 7.224.345 akcji Bankiera.pl, stanowiących 100 proc. kapitału zakładowego tej spółki, oferując za jedną akcję 8,70 zł.

June 7th, 2009 | Tags: , , , , , , ,

Od kilku lat widać nieznaczny trend wskazujący na mniejszą konsumpcję TV. Jednocześnie wzrasta ilość kontentu wideo w internecie, a popyt na filmy i klipy on line rośnie w zawrotnym tempie. Różnorodność tych materiałów i różnorodność oczekiwań internautów jest więc ciekawą sprawą…

W listopadzie 2007 roku Gemius SA wykonał na zlecenie domu mediowego Value Media badania preferencji użytkowników polskiego internetu odnośnie treści video (btw: fajnie zobaczyć swoje stare produkcje www na sieci – jak chociażby website Value Media!) .

Badanie Gemiusa było pierwszym tego typu w naszym kraju, więc na swój sposób ciekawe. I co mówiło? Zdecydowana większość internautów (84%) ogląda materiały video w domu. 62% badanych ogląda materiały video wraz ze znajomymi, rodziną bądź przyjaciółmi. Są one głównie poświęcone rozrywce, humorowi (63%), muzyce (54%) lub informacjom (36%).

Badanie pokazało, że im starsi internauci, tym częściej preferują treści video wysokiej klasy. 53% internautów równie chętnie ogląda profesjonalne i amatorskie materiały video, a 27% deklaruje natomiast, że woli oglądać tylko wysokiej klasy materiały video. W grupie kobiet oraz wśród osób powyżej 35 roku życia przeważają zwolennicy profesjonalnych materiałów video.

Internauci przekazują sobie nawzajem atrakcyjne treści video. Popularne jest przesyłanie i otrzymywanie linków do „filmików” internetowych. Prawie 2/3 internautów mających kiedykolwiek kontakt z materiałami video, przynajmniej raz otrzymało od kogoś link do strony z zawartością video (63%) oraz oglądało te materiały w sieci w towarzystwie rodziny lub znajomych (62%). Co drugiemu internaucie zdarzyło się przesłać komuś link do jakiegoś filmu (lub linków do większej ilości filmów).

W marcu 2009 roku Leszek Rycharski wyselekcjonował fakty dotyczące video w internecie z raportu Gemiusa. “Obraz polskiego internetu A.D. 2008″. Jak się okazało, rynek video online UGC był w 2008 roku kontrolowany przez trzy firmy: Google, o2 i Internet Group. Reszta portali horyzontalnych była ze swoją treścią video zdecydowanie w tyle, a do liderów zbliżał się ze swoją treścią jedynie videoportal internetowy Telewizji Polskiej SA.

Telewizja Polska radzi sobie dobrze w sieci, chociaż za zdecydowaną większość jej materiałów on line trzeba płacić. Według IDC w 2012 roku amerykańscy internauci wydadzą na internetowe treści video ponad 9 miliardów dolarów - o prawie 8 miliardów więcej niż w roku ubiegłym. Więc posiadając dobry kontent, TVP może spokojnie wprowadzać płatną treść w Polsce.

Ilu internautów w Polsce korzysta z video w sieci? Według badania D-Link Technology Trend wykonanego przez Millward Brown SMG/KRC w październiku 2008 roku, robi to 46% polskich internautów. Czyli obecnie jest to co najmniej około 8 mln użytkowników sieci.

Co nowego – jeśli chodzi o udział w rynku video online - wydarzy się w roku 2009 w naszym kraju? Na pewno nie bez echa pozostanie śmiałe działanie Agory w ramach A2 Multimedia Sp. z o.o, czyli projekt TiVi.pl. Mikroformaty serwowane przez A2 Multimedia różnią się od typowych ‘filmików internetowych’. To nie są tchnące amatorszczyzną, ale śmieszne i zaskakujące produkcje video rodem z YouTube, czy Wrzuty. Te realizują profesjonaliści – wykorzystując potencjał wiedzy, ale również interaktywności. Producenci A2 Multimedia starają się reagować na opinie i popularność po emisji kolejnych odcinków. Internauta ma więc pośredni i bezpośredni wpływ na współtworzone treści. Czy to się sprawdzi? Model ten na pewno zachwyca, ale czy pozwoli zbudować wyraźny zasięg będziemy wiedzieli niebawem.

Rozkręca się też sektor reklamy video w internecie. Coraz aktywniej funkcjonują w tym obszarze V2Media i Oineo. Sieć reklamowa Ad-Vice niedawno wprowadziła Grpspot - produkt reklamowy oparty na spotach video. Podstawowa oferta Gprspot to emisja 15-sekundowych spotów w odtwarzaczach wydawców (O2.pl, Wrzuta.pl oraz Smog.pl, Patrz.pl, Fotka.tv, fdb.pl czy Moto24.tv) przed właściwym materiałem video.

Zrobiło się strasznie dluuugło, więc o reklamie video będzie więcej w jednym z następnych postów.

June 6th, 2009 | Tags: , , ,

Nie powinno się kopać leżącego, nawet zdenerwowanego leżącego! Nie ma już Dziennika (znów jasne widzenie miałem…), nie ma już w Dzienniku redaktora naczelnego Krasowskiego, o których wspominałem w poprzednim wpisie.

Jednak Rafał Oracz z Internet Group (‘człowiek, który wygląda jak milion dolarów’ - tak pięknie go nazwał jeden z wydawców internetowych) twierdzi, że reklama w prasie jest nadal skuteczniejsza, niż w internecie. Wykonał wiele badań utwierdzających go w tym przełomowy odkryciu.

Kampania PR poświęcona skuteczności prasy toczy się głównie w internecie. Bo to bardzo skuteczne medium do opowiadania o skuteczności innych mediów.

Poza tym, Krasowski o tyle ma rację, że blogosfera jest w Polsce w dużej mierze żałosna. Żyjąc w kraju Dody i Joli Rutowicz nie powinien się dziwić zalewem trolli oraz faktem, że wylansowani bloggerzy są siermiężni, czasami wręcz śmieszni, bo np. nie potrafią zrobić budyniu. Ale karierę w sieci można zrobić na wszystkim…

Nie ma jednak co narzekać! Właściciel jednej z najstarszych przeglądarek, Opera Software otworzył drugie biuro w Polsce – tym razem w Warszawie (pierwsze istnieje we Wrocławiu). Opera obok Firefoxa, czy Chrome to bardzo przyjazna przeglądarka dla szerokiego środowiska programistycznego. Taki MS IE 6.0 jest przyjazny tylko dla środowiska Microsoftu, ale na nim się nie robi polskiego internetu. Więc po co go używać?

May 24th, 2009 | Tags: , , , ,

Kura bez głowy biega bez celu po podwórku, a gospodarz czeka, aż upadnie. Umierający człowiek chyba też sobie nie zdaje sprawy, jak absurdalne ruchy może wykonywać – zaprezentował to w ostatniej scenie ekranizacji „Popiołu i diamentu” Zbyszek Cybulski.

 

Prasa drukowana umiera. Spadające nakłady, spadające wydatki na reklamę w prasie. Agonię przyspieszył kryzys, który dotyka tradycyjne media w sposób dramatyczny – również w naszym kraju…

 

Jak się umiera niegodnie, zaprezentował Robert Krasowski, redaktor naczelny Dziennika. Pragnienie przedśmiertelnych doznań seksualnych było tak wielkie, że dziennikarz zwerbalizował swoją złość, wściekłość, agresję i nienawiść do sieci, forumowiczów i blogerów.

 

Dziennik ośmieszył się sprawą słynnej blogerki Kataryny. Bo Kataryna ujawniła żałosne podchody dziennikarzy za wszelką cenę próbujących odkryć jej tożsamość. Teraz redaktor naczelny zrzuca odpowiedzialność za swoje czyny i słowa na tych, którzy obrażają Żydów i Niemców w komentarzach portali horyzontalnych. Zadziwiająca socjotechnika, ale w obliczu śmierci tonący brzytwy się chwyta.

 

Michael Foucault nie opisywał w Historii Szaleństwa tańca śmierci, ale opisywał Statek Głupców. Wsadzano na niego w dawnych wiekach te jednostki, które były społeczeństwu niepotrzebne – ze względu na to, że burzyły spokój średniowiecznej metropolii – obłąkani, nawiedzeni i chorzy psychicznie. Na szczęście dla redaktora Krasowskiego, nikt go dzisiaj nie wsadzi na jego papierowy stateczek. Ale redaktora Krasowskiego mam dość.

May 20th, 2009 | Tags: , , , ,

Nadeszły trudne czasy, w których tylko wiara, nadzieja i miłość pozwolą nam przetrwać recesję, kryzys i rozsypujące się systemy bankowe! Elastyczność i zrozumienie internetu jest zachwycające – ot, na stronie głównej wirtualnychmediów.pl widzę Cudowny Medalik – Dar Maryi na trudne czasy…

 

Barokowa postać Matki Boskiej jest efektem omawianego przeze mnie kiedyś googlowego dzieła. Ta postać przypomina, że tak, jak barok mieszał co się dało, i gdzie się dało – w strojach, architekturze i muzyce. Tak samo dzisiejszy internet jest w stanie zaproponować wszystko i wszędzie. Mógłby być chaosem, gdyby nie fakt, że został stworzony ludzką ręką – a ludzkie ręce nie wydają się działać w ramach wielkiego, boskiego planu, tylko w ramach własnych partykularnych interesów. Mniej lub bardziej sprawnie.

 

W dniu dzisiejszym wystartowały dwa serwisy internetowe nad którymi pracowaliśmy – ja i inni dobrzy ludzie różnej płci – kilka tygodni. Rano pojawił się Design dla Domu (dla Schneider Electric), a kilka godzin później YTONG Inspiracje (dla Xella Polska). Czuję ogromne zmęczenie ale też zastanawiam się, czy nie lubię – od czasu do czasu – pracy pod presją czasu, po nocach. Monotonia zabija!

May 16th, 2009 | Tags: , , ,

Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał i nie widział…

May 14th, 2009 | Tags: ,

Kontynuując wątek świństw zastanawiam się, jak długo płacić będziemy cenę za wszechwładną średniość i nijakość promowanego w naszej kultrze stylu życia. Jeden z czołowych tygodników marketingowych odkrywa bowiem w dniu dzisiejszym, że zakładanie na Cyprze i w Luksemburgu spółek handlowych przez polskich menadżerów to zło absolutne.

 

Zakładanie, sprzedawanie, inwestowanie to rzeczy mało mnie pociągające (wręcz nudne…), ale w których muszę uczestniczyć – bo nie jestem lekarzem, prawnikiem, czy księdzem. A dobra inwestycja w internecie, czy w ogóle branży mediowej lub reklamowej nie jest zbrodnią, ale zgodnym z prawem działaniem gospodarczym.

 

Mógłbym się zająć pisaniem artykułów na zamówienie. Sprawdzaniem rejestrów, KRSów w imię dobra jednej instytucji przeciwko dobru drugiej instytucji. Ale nie chciałbym.

 

Mogę też wybrać się na pokaz nowej kolekcji Maciej Zienia z bohaterami artykułu, jak to zrobiłem w ubiegły weekend. I znowu bym wybrał taką opcję.

May 12th, 2009 | Tags: , , , , ,

Słoneczne dni nie sprzyjają mojej koncentracji nad klawiaturą laptopa, więc blog odetchnął sobie pustką… Jednak powracam!

 

Przy projektach graficznych stron internetowych wiele czasu zabierają dyskusje nad tym, jakiej czcionki użyć, żeby było fajnie i usability. Microsoft nie zostawił nam tutaj dużego pola do popisu, zakupując takie,  a nie inne czcionki i czyniąc z nich czcionki systemowe, czyli czcionki osadzone gdzieś w czeluściach systemu operacyjnego Windows.

 

Arial jest lubiany na sieci. Tak szczerze, to też jestem fanem bezszeryfowego kroju pisma. Promowana przez Microsoft czcionka Arial jest kopią Helvetiki. Co prawda, mimo posiadania tych samych metryk, co Helvetica, Arial pochodzi od Monotype Grotesque i jest podobno w zauważalnie innym stylu. Niektórzy mówią jednak, że typografia to pełna świństw dziedzina i wcale tak jednoznacznie z tym Arialem to nie było.

 

W roku 1960 Walter Cunz, dyrektor D. Stempel, zmienia nazwę zaprojektowanej kilka lat wcześniej czcionki Neue Haas Grotesk na Helvetika, co jest łacińskim określeniem Szwajcarii. Helvetica to szczytowe osiągnięcie szwajcarskiej typografii: prosta, neutralna – więc uniwersalna.

 

Radosne czasy zachwytu nad Helvetiką nie trwają zbyt długo. Pewnie zmiana upodobań estetycznych z jednej strony, a z drugiej – następca, czyli Arial.

 

Stworzony w roku 1982 w firmie Monotype przez Robina Nicholasa i Patricię Saunders, jest załączany do jednego z wielu obecnych wtedy na rynku klonów PostScriptu, sprzedawanego przez firmę Birmy. Jest to bardzo istotne, ponieważ szerokość każdej litery czcionki Arial jest dokładnie taka sama jak szerokość odpowiedniej litery Helvetiki. Chodzi o to, by w dokumencie drukowanym na urządzeniu posiadającym nieoryginalny interpreter PostScriptu, w miejsce oryginalnej Helvetiki można było podstawić Ariala, zachowując proporcje tekstu.

 

Według Monotype, Arial ma w porównaniu z Helvetiką więcej elementów humanistycznych, prowadzenie kresek jest pełniejsze i gładsze. Dlaczego Microsoft zdecydował się na zakup czcionki Arial, a nie Helvetika i jakie są podobieństwa, czy różnice pomiędzy tymi czcionkami można sobie tutaj poczytać.

April 20th, 2009 | Tags: , , ,

Zarząd Telekomunikacji Polskiej zdecydował o likwidacji marki Neostrada. Marka ta zostanie zastąpiona przez usługi pod nazwą Orange. Marka Orange Internet obowiązuje w grupie France Telecom, w związku z tym TP zdecydowała się na likwidację Neostrady, mimo iż w ubiegłym roku Neostrada była jedną z najmocniejszych marek na rynku.

 

Wartość Neostrady oszacowana jest na 529 milionów złotych, a w ciągu ostatnich dwóch lat Telekomunikacja Polska wydała na jej promocję około 100 milionów złotych.

 

Zmiany nazwy w Telekomunikacji Polskiej są bardzo kosztowne. Tak było ze zmianą marki Idea na markę Orange w 2005 roku. Na biurko prezesa Telekomunikacji Polskiej trafił wówczas list od funduszu emerytalnego Commercial Union PTE, będącego właścicielem około 2,5 proc. akcji TP SA. Commercial Union PTE nie podobała się hojność spółki wobec jej inwestora branżowego France Telecom.

 

W myśl umowy France Telecom przez 10 lat ma dostawać z tytułu opłaty licencyjnej 1,6 proc. przychodów ówczesnej Idei, a obecnie Orange. Miało to w sumie dać ok. 1,1 mld zł. France Telecom to bardzo droga firma, posiadająca bardzo drogie marki… Bowiem podobne opłaty płacone przez węgierską spółkę telekomunikacyjną Matav na rzecz głównego akcjonariusza Deutsche Telekom są kilka razy niższe (0,2 proc. przychodów).

 

Ile będzie kosztować zmiana marki Neostrada na markę Orange Internet? Na pewno dużo więcej, niż mogą to pomieścić granice zdrowego rozsądku. Kryzys, który dotknął również France Telecom jest dostatecznym powodem do obarczenia abonentów kolejnymi milionami opłat licencyjnych. Dlatego już przenoszę numer telefonu do innego operatora – za sprawą Telekomunikacji Polskiej – właściciela m.in. marek Orange i Neostrada – będzie to trwało około 38 dni, najdłużej w Unii Europejskiej.

 

Polska jest na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej jeśli chodzi o czas oczekiwania na przeniesienie numeru do innego operatora - zarówno stacjonarnego jak i komórkowego. Tak wynika z danych przedstawionych w Brukseli przez Komisję Europejską. Na Malcie i w Irlandii numer telefonu można przenieść do innego operatora komórkowego w ciągu jednego dnia.

April 9th, 2009 | Tags: , , ,

Dziś tylko branżowe nudy, żebym nie wyszedł z wprawy… W 2007 roku NetCraft szacował liczbę światowych stron internetowych na ponad 100 milionów. Wydawało się to dużo i robiło wówczas wrażenie…

 

Teraz NetCraft doliczył się już 231 milionów witryn internetowych na świecie. Z jednej strony, nie można sobie pozwolić na nie funkcjonowanie w wirtualnej przestrzeni – z drugiej strony: jakość stała się najważniejsza. Bo wybór wielki…

 

Kończy się czas wielkich, ogólnotematycznych portali. Tracą udziały w rynku i straszą coraz bardziej - pięknie to opisał Dominik Kaznowski. Tym niemniej, dopóki widgety nie zastąpią przepływu informacji, i tak chyba będziemy korzystać ze stworzonych przed laty form prezentacji treści.

 

Tworzę też od dziś swoją krótką listę rzeczy, bez których moje życie zawodowe byłoby łatwiejsze i przyjemniejsze. Prowadzi Microsoft ze swoim Internet Explorer 6.0. Genialnej korporacji udało się genialnie stworzyć narzędzie, przy użyciu którego wszystko widać inaczej

Technorati Profile